Aktualności

Śniadanie białkowo-tłuszczowe

06 kwi 2019

Śniadanie białkowo-tłuszczowe- po co, dla kogo i kiedy?

Zarówno w moim jadłospisie, jak i osób które prowadzę, często stawiam na śniadania składające się z pełnowartościowego białka, zdrowych tłuszczy, błonnika (w postaci warzyw) eliminując tym samym całkowicie węglowodany.
Wyjątkiem są tutaj osoby które bezpośrednio z rana wykonują intensywne treningi, wtedy spożycie wyższej podaży węgli jest w 100% uzasadnione.

Co przemawia za takim wyborem?

Z punktu widzenia fizjologi naszego ciała, dzięki takim wyborom nie podbijamy i tak już wysokiego poziomu cukru z rana, tym samym eliminując „zjazd cukrowy” do którego dochodzi przy dużych wahaniach glukozy. Ospałość, chęć zjedzenia czegoś słodkiego/owocu, brak koncentracji, rozdrażnienie- to dosyć częsta przypadłość wielu osób.

Kolejny problem który dotyczy osób mało/średnio aktywnych fizycznie, prowadzących w większości siedzący tryb życia, jest to że organizm będzie dążył do regeneracji zasobów glikogenu w wątrobie, a więc ilości bardzo niewielkiej w porównaniu do mięśni. Co się z kolei dzieje, gdy niewykorzystane węglowodany krążą w krwiobiegu, a glikogen nie wymaga uzupełnienia? Zasilana staje się tkanka tłuszczowa, co w dłuższej perspektywie czasu może doprowadzić do hipoglikemii reaktywnej.

Tyczy się to osób nawet trenujących, które zwyczajnie źle dopasowują makroskładniki do swojej aktywności fizycznej. PODKREŚLAM BARDZO WYRAŹNIE- na węglowodany trzeba zasłużyć.

Mam tu na myśli dużo aktywności spontanicznej w ciągu dnia, plus oczywiście regularne ciężkie treningi– wtedy węglowodany stale rekompensują zasoby glikogenu mięśniowego, i działają dla NAS a nie PRZECIWKO nam.

Zazwyczaj otrzymując badania od osób z którymi zaczynam współpracę, można zauważyć początki insulinooporności- poziom cukru na czczo jest bardziej zbliżony do wartości 100 niż 80, a insulina powyżej 10. W związku z tym próba podawania śniadań złożonych z węglowodanów, często przetworzonych– nie jest moim zdaniem dobrym pomysłem. Nawet potencjalnie zdrowe węglowodany o niskim stopniu przetworzenia jak chleb na zakwasie gryczany, płatki owsiane , płatki jaglane czy najzdrowsza BIO komosa ryżowa, wykazują aktywację insuliny, czego organizm o niskiej aktywności fizycznej zazwyczaj nie spożytkuje.

Poza powyższym aspektem przemawiającym dla mnie za śniadaniem białkowo tłuszczowym, czyli mniejszych fluktuacji insuliny, jest również wpływ na poziom sytości, który jest znaczniei wyższy niż w przypadku owsianki z owocami, czy tostów z białego pieczywa.
Zjedzenie jajek/ wołowiny/ dobrej jakości kiełbasy/ awokado, masła, powoduję że przez następne kilka godzin nie musimy myśleć o posiłku, a tym bardziej podjadaniu czegokolwiek.
Wysoki poziom hormonu sytości, stabilny poziom insuliny pozwala na znacznie lepsze warunki do utrzymania odpowiedniego składu ciała/ spalania tkanki tłuszczowej, ponadto nie spada poziom koncentracji i nie brakuje energii do działania- jak w przypadku zjazdów cukrowych.

Kocham węglowodany, ale musi być na nie czas i miejsce

NEWSLETTER
Zapisz się do mojego newslettera już dziś